Obserwatorzy

wtorek, 9 lipca 2013

Słodkie nicnierobienie...

 
       Jeszcze na chorobowym, ale już myślami na urlopie... Póki co jednak, słodkie nicnierobienie w toku. Wszystkich zmęczonych upałami, spragnionych odpoczynku oraz tych, którzy mają ochotę na lekkie i pyszne ciacho, zapraszam na tarasownię :-)
     





     Jakiś geniusz wymyślił patery z pokrywami. Bardzo praktyczny i piękny wynalazek. Taka szklana osłona jest u mnie ciągle w użyciu, a w szczególności od wiosny do jesieni, kiedy to szanowne muchy "umilają" nam czas 24 godziny na dobę. I sama nie wiem, czy gorsze są muchy, czy może komary? Jak myślicie. Ja mam ciągle wrażenie, że muchy jak muchy..., ale komary to nienawidzą mnie całym sercem i przez całą dobę udaje się im to z łatwością udowadniać.


Już łatwiejszego ciasta nie znam. Biszkopt przełożony budyniem, a na to galeretka z owocami. Pół blachy wcinam bez wyrzutów sumienia. Lubicie takie łatwe i  smaczne ciacha?




 





        Moje dziewczyny już od jakiegoś czasu opanowały kruche ciastka. Ale nie jedzą ich ot, tak zwyczajnie. Maczają w mleku i wcinają ze smakiem. Co nakapią tym mlekiem wszędzie, to ja tylko wiem;-)
Ostatnio zrobiłam eksperyment. Zerwałam świeżą lawendę i wiązkę włożyłam pod klosz z ciastkami. Rewelacja, bo ciasteczka pachną delikatnie lawendowo i tak fajnie miękną po jakimś czasie, o ile małe rączki nie zaczają się na nie szybciej.






       Dziewczyny, jak tam u Was z urlopami? Kto wrócił, kto jedzie, no i dokąd. Jestem ciekawa, gdzie byłyście. Piszcie, piszcie :-)
Kochane moje, słoneczka Wam życzę, spełnienia wszelakiego, ochłody w upały. Niech lato trwa, bo tak bardzo wszyscy na nie czekali. Ściskam mocno i zapraszam chętnych na ciacho i kawkę :-)



30 komentarzy:

  1. Gosiu u Ciebie jak zwykle pięknie i smacznie:)miłego dnia życzę:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja to najbardziej zazdroszczę Ci lawendy... Masz super pomysły na jej wykorzystanie. :)
    A urlopik - może nasze morze? - ale to dopiero w sierpniu.
    Pozdrawiam słonecznie.
    Jola z bloga " żyjąc z pasją"

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia rozmarzyłam się...

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna patera i zdjęcia cudne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne aranżacje !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo smacznie i zachęcająco jest na Twoim tarasie.
    U mnie zupełnie przeciwnie, nic nierobienie zupełnie mi nie wychodzi:)
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. o tak patery i ja uwielbiam...
    pięknie i smacznie u Ciebie


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. O, ja poproszę kawałek ciacha, ale na śniadanie, bo o tej porze już nie jadam ;-). Co do pytania - komary są gorsze, bo zostawiają swędzące ślady. Ja przed urlopem, ale ciągle jeszcze szukam kierunku podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale kusisz ciachowo-tarasowo...Łasuch ze mnie na takie lekkie smakowitości.Zdjęcia są takie śliczne,że aż chce się u Ciebie zasiąśc i podegustowac:)Pozdrawiam - Lilla

    Ps. zdradzisz -gdzie takie szklane świeczniki mogę zakupic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilla, a można je nabyć u mojej koleżanki w sklepie. Jeśli jesteś zainteresowana to pisz do mnie na maila:-) Pozdrawiam:-)

      Usuń
  10. Gosiu:) Ale cudnie u Ciebie:) Ciacho chętnie przygarnęłabym - o ile lekarz dałby pozwolenie (a na to nie ma co liczyć na razie:), wiesz indeks G i te sprawy).. Muchy są ... męczące, ale komary zdecydowanie gorsze, bo swędzą ślady ich wizyt:( Bardzo dobrego wypoczynku Kochana i rekonwalescencji życzę Ci i odezwę się na @ - liścik będzie czekał:)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  11. oj sielskie widoki i pyszności na stole.
    A na urlop jeszcze czekam do sierpnia. Jadę do urokliwego agro turystycznego miejsca Gospodarstwo prowadzi nasza blogowa koleżanka Aneta z Domu pod sosnami http://dompodsosnami.wordpress.com/
    Sielsko wiejski klimat taki jak lubię. Las, jezioro,wycieczki rowerowe i do tego swojskie jadło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi, hi, my też tarasujemy na słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już czuję ten sielski nastrój werandowania :) Z ciastem, kawką i pięknym widokiem. Uwielbiam takie chwile...
    pozdrawiam
    marta
    p.s. wciąż zwalczę z muchami, komarami, meszkami itp.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie u Ciebie i swojsko i przytulnie... 'Nicnierobienie' jest tym bardziej cudowne, że zwykle przed nim narobić się trzeba bardzo !!!
    Gosiu, pytasz o urlop. Chcemy wybrać się z mężem na parę dni z rowerami, gdzieś na zachód / może Poznań, może Wrocław, może do -do np /, masz może jakieś doświadczenia? Nigdy nie byłam w tamtych stronach / tylko przejazdem /.
    Zdrowiej kochana.
    Ps. Muchy równie upierdliwe potrafią być, jak komary, szczęściem nie żrą:-)nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ja na rowerze to mogę wszędzie. Nie znam dokładnie tras w kierunku, w którym Wy sie wybieracie. Trzeba by poszperać w necie. Ja właśnie wróciłam z rowerowej wyprawy po Bornholmie:-) Oj, nabrałam doświadczenia, aż za nadto;-) Aniu, gdybym mogła pomóc to pytaj śmiało.

      Usuń
  15. Nie jestem zamęczona upłamia ale za to marzę o odpoczynku i jestem spragniona twojego ciasta więc chętnie z Toba przysiądę na tym klimatycznym tarasie :)

    Mój urlop się tak zapowiada, że chyba wcale go nie będzie, nasz kochany rząd zadbał o zmianę przepisów na lato więc będę siedziała w biurze i wnioski wklepywała aż do rana :(

    Bardzo mi się podobają twoje kubeczki, ja zachorowałam na podobne i marzę by je mieć, marzenie całkiem realne :) http://www.green.shop.pl/filizanki/1937-veroni-amelia-6-filizanek-ze-spodkami-5908216705632.html

    buziaki dla lawendowej góralki cmok cmok cmok*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anula, oniemiałam na widok filiżanek. Są cudne. Cena też. Stać by mnie było na dwie może;-) Jak to nie masz urlopu? To wpadaj chociaż na weekend do Gosi z zapachu lawendy:-) U nas pensjonat czynny cały rok:-)

      Usuń
  16. Gosiu skontaktuj się ze mną wygrałaś CANDY u mnie na blogu .Piękne foteczki popstrykałaś pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam, aż chce się krzyczeć, chwilo trwaj:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie suszę lawendę na cukier :)
    Muszę się przyznać, że nigdy nie robiłam takiego ciasta, najwyższy czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale posiedziałabym sobie na takim tarasie...A ciasto wygląda pyszenie, az ślinka ciekie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Apetyczne ciasto i bardzo miło na tarasie. W życiu trzeba serwować sobie przyjemności, rozpieszczać się... Pozdrowienia, Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  21. ja wciąz przed urlopem ;/ i jadę doprawdy na oparach ;/ w połowie sierpnia jadę nad morze! hurrra ale i wczasami na takim tarasiku jak Twój bym nie pogardziła :) piękne i klimatyczne miejsce Gosiu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale smakowicie wygląda to ciasto! Niesamowitego apetytu sobie narobiłam, o tej godzinie to wcale nie dobrze! :)
    Bardzo podobają mi się te zasłony na tarasie - proste w wykonaniu a jakiego uroku dodają... Ach, z resztą wszystkie dodatki są wspaniale dobrane - swojsko miło i przytulnie a przy tym elegancko :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo słodkie to nic nierobienie:)pomysł na cukier-rewelacja,zaraz wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  24. W końcu mamy wakacje i nic nierobienie jest jak najbardziej na miejscu - nawet jak do urlopu jeszcze chwila ;)
    Ciasto i ciasteczka prezentują się smakowicie!
    Pozdrawiam Cię Gosiu serdecznie Marta.

    OdpowiedzUsuń
  25. Lato to najwspanialsza pora roku, w tym roku takie piękne:)
    Extra są te patery, ja tylko żałuję, że nie mam na takie miejsca. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, cieszę się, że jesteś i... zapraszam ponownie:-)